Ave Ave... Wczoraj po ponad tygodniowej przerwie spowodowanej wyjazdem na Golgotę Młodych w Serpelicach n/ Bugiem. (Tak na marginesie to zapraszam do odwiedzenia stronki, www.golgotamlodych.pl na której narazie możecie poczytać opinie uczestników w księdze gości. Z czasem sie pojawią relacje, fotki itp). Tak jak już wyżej wspomniałem, rozpocząłem bieganie chociaż nie wiem na jak długo gdyż niedługo możliwe jest iż mój będzie dokańczany móoj nowy tattoo i znowu będę miał kolejną tygodniową przerwę, ale narazie się tym nie martwię. Rozpocząłem bieg w odwrotną stronę niż zawsze biegam, (nie chodzi mi oto że biegłem tyłem :D) czyli biegłem do gazowni tyle, że w przeciwnym kierunku niż to robie zawsze. Jakoś mi się ciężko biegło. W pewnym momencie pomyślałem sobie może dlatego że biegnę w przeciwnym kierunku i tak jakby coś mnie ciągnęło z tyłu :P ale jak się potem okazało przyczyną było to że biegłem pod wiatr (hahha) wiem głupie i to że nie rozgrzałem się porządnie. Jak na początek rozbiegania przebiegłem 7km. Na dzisiaj tyle. Dzisiaj pobiegne wieczorem około 8 - 10km jeszcze nie wiem. Relacja z tego biegu dzisiaj albo jutro najpóźniej. Pozdro
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz